Pl

Teksty

Jak to się wszystko zaczęło, co do tego wiodło?
Ona powiedziała coś o broni i odwadze.
To był nie tyle jej głos, co raczej wielogłos.
Dlatego, kiedy mówiła, to zdawać się mogło,
że w ogóle sama ze sobą dyskusję prowadzi.
Tak składając swoje litery i głoski,
że każde słowo wybuchało i błyskało.
I nawet kiedy tematem były eteryczne związki,
zdawało się, że to z mąk Chrystusa wyciąga te wnioski,
śpiewając w miejscach całkowicie niezrozumiałych.
Jak bardzo chciała mi wyjaśnić przy tym,
że w każdym z nas jest męstwo, jak chciała powiedzieć,
że historia — to tylko martwe miasta i nagrobne płyty,
że przyszłość — to czarna ziemia i czerwone meteoryty,
że miłość — to ćwiczenie oddechowe, pragnienie po obiedzie.
Więc trzeba bić się o możliwość zaśnięcia skroń przy skroni,
łamać wraże szeregi, żeby się budzić razem,
razem zostawiać za sobą sypialnie, balkony,
o stalowe liny ścierać skórę dłoni,
cenić zdolność kochania jak najwyższy talent.
Nawet gdy mówiła nieprawdę, to była w tym miara.
W przyszłości czekały ją radość i wierność,
krew zakrzepła na rękawie munduru moro.
Co utrzymuje ptaki w górze? Wiadomo, wiara.
Co trzyma ryby w rzece? Oczywiście czułość.

© Serhij Żadan

Obejrzyj wersję multimedialną

Lista tekstów | Poniższy tekst