Pl

Teksty

...i wtedy ona mówi o wszystkich swoich miłościach — wygranych i przegranych, pojmanych i znieważonych, wykradzionych i zgubionych, jawnych i podziemnych, szczęśliwych i beznadziejnych. Miłościach, które pojawiały się nagle i niespodziewanie, miłościach, które starannie kreowała, miłościach o posmaku ognia i metalu, miłościach z pozostałościami nocnych skandali i porannej ciszy, miłościach, które przeżywała szybko i do których potem cały czas wracała, przed którymi się broniła i dzięki którym dochodziła do równowagi. Mówi, wspominając i fantazjując, zapominając i myląc miejsca, broniąc przyjaciół i obwiniając przyjaciółki, rozwiązując krwawe tajemnice i wskazując miejsca zbrodni. Podaje adresy, gdzie było jej dobrze, pokazuje podwórka, na których traciła wiarę, skarży się na metro, które czyniło ją smutną, wywołuje z pamięci trasy autobusów, które za każdym razem przywracały jej siły. Powtarza imiona swoich narzeczonych, mówi jak jej z nimi było, co jej się w nich podobało, czemu nie mogła bez nich żyć, jak się ich wszystkich, koniec końców, pozbyła.

Mówi o miłościach, do których bała się przyznać, i o miłościach, którymi lekką ręką dzieliła się ze wszystkimi, o miłościach, z których nic nie miało prawa wyjść, i o miłościach skazanych na lekkość i nieprzemijalność, miłościach z wieloma tajemnicami, miłościach zachowanych w listach i rozmowach telefonicznych, miłościach, które lubiła potem opłakiwać i miłościach, na które nie miała łez. Szepcze o miłościach, które czyniły ją mądrą i bezbronną, o miłościach, którymi się pyszniła i którymi się broniła, o miłościach, przy których nie można było uniknąć bólu i o miłościach, z których nic nie można było zapamiętać, o miłości jako sposobie przezimowania w obcym mieście, miłości jako środku na starzenie się i przeziębienie, miłości jak wrześniowe powietrze i lipcowe liście, miłości jak głos i miłości jak ból, miłości, którą łatwo się zmęczyć, miłości, której nigdy nie wystarcza.

© Serhij Żadan

Obejrzyj wersję multimedialną

Lista tekstów | Poniższy tekst